Opowiadanie

 

Opowieść o Krainie Części Mowy

Dawno, dawno temu była sobie niezwykła kraina. Nie za duża, nie za mała, taka w sam raz. Jedno wyróżniało ją spośród innych krain: aby przemierzyć ją wzdłuż i wszerz potrzebne były trzy lata nieustannej wędrówki. Ponadto, jej ścieżki wznosiły się coraz wyżej i wyżej...poczynając od ziem płaskich, mijając jeziora, pojezierza, aż do wyżyn i bardzo wysokich gór. Dojście do tychże gór, wymagało nie lada odwagi i siły, ale warto było przejść wszelkie trudy. Uczestnicy uczyli się współpracy i wzajemnego zaufania oraz mieli zrozumieć, że razem można wiele osiągnąć. Nagrodą była przepustka do...ale o tym później!

Pewnego pięknego, jesiennego dnia w miasteczku o zaskakująco brzmiącej nazwie Alfabetkowo spotkała się grupa dzieci. Spotkanie to, nie było przypadkowe. Razem mieli do pokonania trudną drogę, razem mieli odkrywać nowe krainy. Byli gotowi na wspaniałe przygody. Hasło ich wyprawy to ,,Przygoda z klasą” a główna myśl to: jeden za wszystkich, wszyscy za jednego!!! W podróż wyruszyli razem z przewodnikiem, który miał za zadanie bezpiecznie przeprowadzić ich do tajemnego wejścia wysoko w górach. Podróżowali piechotą, każdego dnia pokonując wiele kilometrów. Nocą rozbijali namioty, przy ognisku snuli opowieści i dzielili się wrażeniami.

Na początku weszli do tajemniczej krainy. Przejście przez nią możliwe było tylko w specjalnych okularach. Dodajmy, że zaczarowanych, bowiem świat widziany przez nie miał żółty kolor. Bez trudu mijali rozległe pola, biegali po łąkach a nad ich głowami przelatywały motyle w żółtych kolorach, które siadały na żółtych kwiatach. Dzieci nadawały motylom imiona i głośno je wypowiadały. Tak dotarli do Głoskowa. Po krótkim odpoczynku,  już w Literowie przewodnik ogłosił turniej alfabetyczny. Przeszli go po mistrzowsku. W nagrodę dostali niebieskie czapeczki. W dzrodze do Chochlikowa ich oczom ukazał się niezwykły widok. W ogromnym wgłębieniu w ziemi, napełnionym wodą pluskały się niebieskie rybki, brzegi porastały wspaniałe, niebieskie rośliny, a wokół skakały błękitne żabki! Rozłożyli niebieskie koce i wygrzewali się w promieniach...niebieskiego słońca. Kąpiel w jeziorze pozostawiła na ich skórach niebieskie plamki. Ale trzeba było ruszać dalej! Teren zaczął się wznosić. Szli coraz wolniej. Z pomarańczowego worka przewodnik wyjął dla każdego pomarańczowe buty. W miejscowości na literę ,,K” wypożyczyli w bibliotece pomarańczowe książki z pomarańczowymi literami. Były w nich opowieści o pomarańczowej krainie, położonej wyżej niż poprzednie. Wśród niewielkich wzniesień, w lasach żyły tam podobno groźne zwierzęta, a krainą rządził dzielny władca...Należało ruszać w dalszą drogę. Wkraczając do następnej krainy chętnie założyli szare płaszcze. Często padał  tam bowiem deszcz. Szybko maszerowali, mijając liczne polodowcowe jeziora. W wędrówce pomagała im, wesoło śpiewana piosenka. Było bardzo gorąco i wilgotno, nad wodami unosiła się szara para. Szli bardzo uważnie, trzymając się mocno za ręce. W ten sposób doszli do miejscowości Mistrzów. Tam rozegrali turniej mistrzowsko-gramatyczny. Mieli już dużą wiedzę o częściach mowy, więc poszło im znakomicie! Musieli nabrać teraz wiele sił – przed nimi ostatni etap wyprawy! Szli teraz cały czas pod górę. Było im raźniej, bo dostali od przewodnika małe, brązowe odznaki, które miały dodać im odwagi. Jeden, dwa, trzy – zaczęli odliczać zdobyte szczyty. Po dwudziestym przerwali liczenie i usiedli znużeni. Wokół były wąwozy, przepaście i niezliczona ilość szczytów. Nagle usłyszeli łopot skrzydeł – to ogromne dwa orły zataczały nad nimi kręgi. W oddali usłyszeli świstaka, a na grani ujrzeli uciekające cztery kozice. Wtedy jeden z uczestników wyprawy dojrzał to, do czego zmierzali przez trzy ostatnie lata!!!... Tajemne wejście oznaczało kres ich wędrówki po krainie części mowy. Pożegnali się z przewodnikiem i z zaciekawieniem przechodzili przez tajemne drzwi. Po drugiej stronie zobaczyli napis: Witajcie w 4 klasie!!!:)  

tekst: Joanna  Wójtowicz – wychowawczyni klasy 3j

 

Opowieść tę ofiaruję moim  Uczniom :

MAKSYMOWI, WERONICE, ANASTAZJI, HANNIE, WIKTORII, MILENIE JANOWI, JULII, ANNIE , PATRYKOWI, ANDRZEJOWI, MATEUSZOWI - 

ŻYCZĘ WAM DALSZYCH SUKCESÓW , POWODZENIA I WYTRWAŁOŚCI W ZGŁĘBIANIU TAJNIKÓW WIEDZY. 

SERDECZNIE WAS POZDRAWIAM

PANI ASIA:)